W poprzedniej części cyklu mówiliśmy o oddechu jako o paliwie, które zasila naszą codzienność. Ale życie to przecież nie tylko to, co wytwarzamy wewnątrz, ale też wszystko to, co do nas dociera z zewnątrz. Nasze zmysły – wzrok, słuch, dotyk – działają jak bramy. Przez nie świat wchodzi z nami w dialog.
Dziś te bramy są wystawione na ogromną próbę. Żyjemy w rzeczywistości, która nieustannie domaga się naszej uwagi: powiadomienia w telefonie, szum informacyjny, jaskrawe obrazy, hałas. Czasami można odnieść wrażenie, że nasze zmysły nie nadążają z przetwarzaniem tego wszystkiego, co próbujemy w nich pomieścić.
Zdarza się, że czujemy się zmęczeni nie tyle pracą, co właśnie tym nadmiarem bodźców. Warto wtedy pomyśleć o higienie zmysłów nie jako o kolejnym obowiązku, ale jako o prawie do ochrony własnego spokoju. Biblia przypomina, że „oko jest światłem ciała”, sugerując, że to, na czym zawieszamy wzrok, ma realny wpływ na nasze wnętrze.
To nie jest kwestia zakazów. To raczej zaproszenie do sprawdzenia, co nam służy. Możemy świadomie zdecydować, czy chcemy wpuścić kolejną godzinę scrollowania mediów społecznościowych, czy może damy oczom odpocząć, patrząc na zieleń za oknem lub architekturę naszej Bazyliki. Wybór należy do nas – to my decydujemy, komu lub czemu oddajemy naszą uwagę, która jest jednym z najcenniejszych zasobów, jakie posiadamy.
Odzyskiwanie kontaktu z rzeczywistością
Jezus w Ewangelii często przywracał ludziom sprawność zmysłów – otwierał oczy, uszy, pozwalał dotykać. To pokazuje, że nasza fizyczność jest dla Niego ważna i godna odzyskania. Dbanie o to, co oglądamy i czego słuchamy, pozwala nam po prostu... widzieć i słyszeć wyraźniej.
Kiedy zmysły nie są przeciążone, łatwiej dostrzec detale: smak porannej kawy, brzmienie czyjegoś głosu, ciszę, która pozwala usłyszeć własne myśli. W takim stanie dużo naturalniej przychodzi też modlitwa, która nie jest już kolejnym punktem do odhaczenia, ale spotkaniem w ciszy i wolności.
Możliwość dla Ciebie
Jeśli czujesz taką potrzebę, spróbuj dziś zrobić mały eksperyment. Znajdź chwilę, w której świadomie ograniczysz dopływ bodźców – może odłożysz telefon na pół godziny przed snem albo zrezygnujesz z radia w samochodzie. Zobacz, jak na taką przestrzeń zareaguje Twoje ciało i Twoje myśli. Czy pojawi się w nich więcej miejsca na pokój?
To tylko propozycja. Twoja Świątynia to Twoje miejsce – Ty decydujesz, kogo do niej zapraszasz.
O cyklu
„Pełnia Życia” to seria publikacji o tym, jak wiara i troska o własne ciało mogą iść pod rękę. Za dwa tygodnie przyjrzymy się tematowi mądrego odżywiania – bez rygorów, za to z uważnością na potrzeby naszego organizmu.
Ciało to miejsce spotkania z Bogiem i światem. Niech Twoje zmysły będą dla Ciebie źródłem radości z tego, co dobre i piękne.
kontakt@wspolnotamatkimilosiernego.pl
wspolnotamatkimilosiernego@gmail.com
Created by Wspólnota Matki Miłosiernego