Bez pośpiechu, bez presji — za to z przestrzenią, w której spowiedź mogła być po prostu spotkaniem.
Środa, po wieczornej Mszy. Część osób została, inni dołączyli później. Bazylika powoli się wyciszała, a w tym wszystkim pojawiała się przestrzeń, żeby po prostu zostać trochę dłużej.
Trudno powiedzieć, z czym kto przyszedł. Ale nie było w tym wieczorze nic z atmosfery „dla idealnych”. Raczej przestrzeń, w której można było po prostu być — bez potrzeby, żeby wszystko mieć poukładane.
Uwielbienie nie narzucało tempa. Pozwalało się zatrzymać — na tyle, na ile kto potrzebował.
W tym wszystkim była też spowiedź. Krok, który można było zrobić w swoim tempie — albo jeszcze chwilę poczekać.
Słowo ks. Daniela dobrze wpisało się w ten klimat. Bez podnoszenia tonu, bez wielkich deklaracji. Raczej spokojne przypomnienie, że Bóg działa w naszym realnym życiu.
„Życzę wam, aby spowiedź była dla was zawsze przede wszystkim spotkaniem,
relacją z Ojcem.”
ks. Daniel Walusz
To zdanie dobrze oddaje wszystko, co naprawdę było w tym wieczorze ważne.
Nie wszystko da się opisać. Ale było w tym coś bardzo prostego i naturalnego. To był po prostu dobry czas.
Może właśnie wtedy zaczyna się coś prawdziwego — kiedy przestajesz czekać, aż wszystko będzie gotowe.
📹 Materiał video z konferencją ks. Daniela pojawi się wkrótce na naszym kanale YouTube.
kontakt@wspolnotamatkimilosiernego.pl
wspolnotamatkimilosiernego@gmail.com
Created by Wspólnota Matki Miłosiernego